Mieszkania nad morzem

mieszkania nad morzem

mieszkania nad morzemJeżeli czujemy się pewni finansowo i zdecydowani aby ustabilizować nasz rytm, osiąść w jednym miejscu i rozpocząć „nowe życie”, to bezsprzecznym rezultatem na to jest zakup mieszkania. Gwarantuje to niezależność (od właściciela, od cen wynajmu, od niepewności wynajmu na dłuższy czas), poczucie bycia spełnionym, odpowiedzialnym. Pozwala to też zintegrować się i zasymilować z danym terytorium, okolicą, ludźmi. A jakie miejsce może być do tego odpowiednie? Jeśli nie trzymają nas żadne prywatne powody (bliskość członków rodziny, stała praca, inne) to świetnym rozwiązaniem mogą być mieszkania nad morzem. Każda miejscowość nadmorska proponuje zakup niesamowitych apartamentów czy wdzięcznych domków jednorodzinnych.  Ale czy na pewno to dobry pomysł? Czy tylko same zalety obiecuje nam mieszkanie nad morzem?

Posiadając swój dom w pobliżu morza nie musimy płacić dużych sum pieniężnych aby jechać na wakacje – mamy plażowanie na wyciągnięcie ręki. To jeden z niezaprzeczalnym plusów o ile przyzwyczaimy się do tłumów w okresie letnim, a widok morza i atrakcji nadmorskich nie znudzi się zbyt szybko. Jeśli nie, z pewnością ucieszy nas możliwość odwiedzin morza o każdej porze roku, o każdej porze dnia i nocy.  Jeśli nasze mieszkanie nie leży zbyt daleko od akwenu morskiego, możemy podziwiać je nawet popijając poranną kawę czy wieczorne wino patrząc w okno lub siedząc na balkonie. Jednak niech nas to nie zwiedzie – chociaż zaoszczędzimy pieniądze nie inwestując ich w wyjazd wakacyjny w morskie strony, to na pewno nieźle odkurzy nas po kieszeni zakup nieruchomości w tym rejonie. No niestety – coś za coś.

Kolejną zaletą zakupu mieszkania nad morzem jest przebywanie tam w okresie po zasezonowym – czyli od sierpnia do czerwca. Tylko wtedy uliczki nareszcie puste i ciche są tak urokliwe, sklepy wolne od kolejek, a plaże (szczególnie wieczorami) puste i klimatyczne, pomimo niższej temperatury. Nie mówiąc już o widoku morza podczas dnia – kiedy nie jest zasłonięte żywopłotem parawanów.

Co więcej, plusem mieszkania nad morzem na stałe jest to, że o ile coroczni turyści w sezonie letnim napotykają na każdym kroku budki z lodami, zapiekankami, kebabami, pamiątkami, bibelotami, tak szczęśliwi mieszkańcy nadmorskich miejscowości nie znoszą tego widoku przez cały rok. Znikają one wraz z nadejściem pierwszych chłodnych dni. Może to się wydawać dziwne, ale większość smażalni ryb również jest zamykana. Ale to wszystko sprawia, że nareszcie można poczuć prawdziwy, piękny i niepowtarzalny zapach morza – nie smażonych hamburgerów i ryb, nie spoconych od temperatury ludzi – po prostu morza.

Poczynając od jednego z mniejszych minusów zakupu mieszkania nad morzem https://www.dobryadres.pl/nieruchomosci/szczecin/  jest to konieczność przyzwyczajenia się do dźwięków wydawanych przez mewy – niestety nie tylko podczas dnia. Są to jedne z większych ptaków o dosyć donośnych głosach, tak więc lepiej nauczyć się zawczasu spać mocno pomimo okoliczności dźwiękowych. Ale ta wada jest do pokonania – w centrum miejscowości, nieco dalej od brzegu morskiego, mew jest zdecydowanie mniej, co sprawia, że i noce są spokojniejsze.

Pomimo zbawiennych wręcz dla naszego zdrowia skutków działania bryzy, będąc właścicielem mieszkania nad morzem i przebywając tam również w okresie jesienno-zimowym, należy przygotować się na nieco silniejszy wiatr niż w innych częściach Polski. Już nie wspominając o mających miejsce na morzu sztormach. Jeżeli ktoś jest fanem nieco niebezpiecznych widoków, to będzie dla niego nie lada gratką widok wzburzonej wody zalewającej czasem i pół plaży oraz fal przelewających się ponad falochronami – dla stałych mieszkańców jest to widok nie robiący na nich zbyt dużego wrażenia. Jednak w takich sytuacjach ciężko jest wybrać się na spacer, aby poobserwować negatywne efekty wiatru – jest on tak silny, że potrafi popychać i spychać nawet ludzi dorosłych.

I przechodzimy do sedna jeśli chodzi o pozytywne i negatywne aspekty mieszkania nad morzem. Podstawową wadą mieszkania tam na stałe jest oczywiście wypełniony ludźmi sezon letni, kiedy to jest ich nieporównywalnie więcej niż mieszkańców. Wtedy to nawet zwykłe wyjście do sklepiku osiedlowego trwa tyle, co wizyta w dużym markecie w centrum miasta. Zapotrzebowanie na produkty sklepowe jest tak duże, że czasem nawet ich brakuje na stanie, a w bankomatach brakuje banknotów do wypłacenia. Nie mówiąc już o znikomych szansach na wieczorny spacer przy akompaniamencie cichego szumu fal. To jest niemożliwe. A jeżeli chodzi o samych podróżników  – mieszkańcy miejscowości turystycznych powinni mieć na względzie, że nie wszyscy „globtroterzy” mają na tyle obycia i szacunku do innych ludzi, aby nie robić psot i niesmacznych wybryków w pobliżu nie swojego lokum.

Jednakże pomimo tych minusów, każdy kto mieszka nad morzem na stałe nie zniechęci nikogo aby nie podzielał jego wyboru. Okolice te są niemal czarujące i magiczne, a także malownicze i nastrojowe. Mieszkania nad morzem mogą jedynie (biorąc pod uwagę wszystkie zakątki Polski) konkurować z mieszkaniami położonymi w górskim zaciszu. Jednak to już zależy od tego, który krajobraz przyszły właściciel mieszkania preferuje.